Witamy na stronie Fundacji Szansa

Polecany

Nasza Fundacja została zarejestrowana w maju 2012 roku. Stworzyliśmy dla Was projekt „Kultura, nauka i sport„, dający wszystkim zainteresowanym możliwość realizowania się w wielu dziedzinach życia. Prowadzimy szkolenia, organizujemy imprezy masowe, promujemy twórców, integrujemy grupy. Działamy na polu turystyki i ochrony środowiska. Zrzeszamy ludzi z ideą, pomysłem na życie. Dajemy szansę.

 

Wspiera nas

Przybywajcie na zawody!

Żegnamy zimę. Jak co roku, hucznie i z przytupem: V (już piąte!!!) Mistrzostwa o Puchar Dyrektora SP Sygneczów organizujemy w czwartek, 2. marca, tradycyjnie w naszym naj, naj, naj – Lubomierzu, godz. 10. Weterani wiedzą, a nowych załogantów informujemy:

  • Trasa slalomowa, trudna, wymagająca i nie wybaczająca błędów: sekundy lecą za każde zawahanie. Dwa przejazdy, wynik to średnia ich czasów.
  • Grupy startowe: rocznikowo klasy I – VI podstawówki, absolwenci, rodzice, kadra. Medale za lokaty 1-3 miejsca w każdej z kategorii, rozdzielnopłciowo. O Puchar Dyrektora walczą dzieciaki szkół podstawowych (w zestawieniu klasyfikacji generalnej), osobno chłopcy i dziewczęta. Absolwenci, rodzice, kadra ścigają się o Złotą Nartę – trofeum dla najszybszego przejazdu w swojej klasie.
  • Zgłoszenia telefoniczne lub mailowe (606456808, fundacjaszansa@wp.pl) do 28.02
  • Zapewniamy transport (odjazd uzgadniany indywidualnie!), ubezpieczenie, karnety na 5 godzin jazdy (…żeby nie nudzić się czekając na swój przejazd i wyniki), opiekę instruktorów. Zamkniętą trasę z pomiarem czasu, sędziów, zaplecze medyczne (tfu, odpukać!) Tak jak zawsze na naszych zajęciach.
  • Wpisowe: 115 zł, Rodzice ścigają się w cenie karnetu: 50 zł

Zobaczcie koniecznie w archiwum, jak było w latach ubiegłych. Macie pytania, wątpliwości? Dzwońcie! No i przybywajcie, przybywajcie – walczymy!

P.S. Zdjęcie z sobotniego treningu, nie z zawodów.

Zima!

atakOd stycznia ruszają zajęcia zimowe na śniegu i lodzie. Tradycyjnie już na łyżwach śmigamy na Krytym Lodowisku w Proszówkach, w czwartki: odjazd godz.14, na lodzie 15 – 16, powrót około 17.30. Początkujący szybko obłaskawią lód, na weteranów czekają przekładanki przodem i tyłem… a wszyscy aż się rwą do hokejowych zmagań. Narciarze wybudzają się z letniego letargu podczas całodniowych sobotnich zajęć na Stacji Laskowa, by po powrocie do formy (…a świeżaki po opanowaniu knąbrnych desek) przenieść się na poważne slalomy do magicznego Lubomierza. Poczytajcie w „historycznych” wpisach na dole strony jak było w zeszłych latach, warto też zajrzeć do zakładki „Projekt Kultura, Nauka i Sport/ spotr, ruch, zabawa”. Wszystkich zainteresowanych dołączeniem do drużyny prosimy o kontakt: 606 456 808 (Jarosław Toboła) lub mail fundacjaszansa@wp.pl

img_8045

Znowu dopieszczeni!

dyplom-artMiło nam poinformować, że nasz spływ żaglowy Wisłą z Tyńca do Mogiły wybrany został „Rejsem Roku 2016 Powiatu Wielickiego”! Na uroczystej Gali w Szarowie prezentowaliśmy nasz film oraz odebraliśmy trofea… Może kiedyś ozdobią one naszą przystań? Czemu nie: kto nie marzy, nie walczy – ten nie wygrywa! My walczymy. Przeczytajcie poniżej relację z imprezy, zobaczcie zdjęcia z Gali i film, jak żeglujemy. Podoba się? No to płyńcie z nami w czerwcu’ 2017!

„Ciągle tylko praca przy łodziach, zwroty i manewry. Przecież my to już wszystko umiemy!” – żaliły się na wiosennych treningach dzieci, uczestnicy zajęć Sekcji Żeglarskiej SP Sygneczów, prowadzonej przez Fundację Szansa. „To świetnie, bo już w czerwcu wyruszamy w długi rejs” – odpowiadali instruktorzy. Jaki rejs? A spływ żaglowy Wisłą, z Tyńca do Mogiły. Przed nami 25 km rzeki, dwa stopnie wodne, 12 mostów, wodociągi i linie energetyczne. I to wszystko musicie pokonać samodzielnie, tak jak pływacie na treningach – my będziemy tylko ubezpieczać was z motorówki. To właśnie cel tego rejsu: zebrać i podsumować wszystkie wasze umiejętności i wiadomości. Ćwiczcie więc, a teraz posłuchajcie o zasadach śluzowania… Jakże szybko nadszedł dzień wyruszenia w drogę! Załogi sprawnie zwodowały przygotowane dzień wcześniej w Tyńcu żaglówki, instruktorzy rozsiedli się w motorówce – i już pierwszym halsem w dół Wisły. Zaraz za zakrętem pierwszy stres: Stopień Wodny „Kościuszko”. Ale wszystko przebiegało nadzwyczaj sprawnie: przycumowanie na redzie, zrzucenie i zabezpieczenie żagli, wejście do śluzy na pagajach, przekładanie cum w miarę opadania lustra wody. Gdy otworzyły się wrota śluzy i zielone światło wznowiło naszą podróż dopadło nas zdumienie i zachwyt: jak tu zielono! Jak tu pięknie, jak cicho! Czy to na pewno Kraków? Każdy zakręt Wisły otwierał nowe widoki. Stopniowo dzikie brzegi zmieniły się w zadbane bulwary. Patrzcie! To chyba klasztor Norbertanek? Z wody wygląda zupełnie inaczej! A tam – Wawel! I Smok! Ale stop, stop – jedna z żaglówek nie przejdzie pod Mostem Dębnickim, hej, załoga – musicie przybić do nabrzeża i położyć maszt! Pora obiadowa ma też swoje prawa: wszyscy cumujemy do barki – pływającej restauracji –  na małe co nieco. Pokrzepieni na ciele ruszamy dalej. Kraków nas czaruje: mosty, domy, ludzie machają nam z tramwajów wodnych. Każdy zwrot roztacza inny widok, tu Cricoteka, a tam pomnik na rzece (co, nie widzieliście pomnika świnki? No to płyńcie z nami w przyszłym roku!). Już dopływamy do śluzy Dąbie, ale silni doświadczeniem nie stresujemy się zbytnio. Po drugiej stronie wita nas port rzeczny. Barki i koparki, stare nabrzeża, statki na pochylniach – żeglujemy jak w scenerii z filmów podróżniczych! Słońce coraz niżej, wiatr zacicha… Przy kominach elektrociepłowni Łęg Wisła jest już jak lustro. Nie poddajemy się, zrzucamy żagle i pracujemy pagajami: meta tuż – tuż! Słońce zachodzi racząc nas bajecznymi widokami, a zza zakrętu już wyłania się przystań Yacht Klubu Polskiego w Mogile. Po dziewięciu godzinach rejsu wpływamy do portu. Hurra, rodzice czekają na pomostach –  będzie pomoc przy wyciąganiu żaglówek! Szkoda tylko, że to już koniec tej Wielkiej Przygody… Ale za rok znowu popłyniemy!

 

Zapraszamy na Regaty!

plakat-regaty-2016

Zapraszamy wszystkich naszych przyjaciół i sympatyków do wspólnej zabawy: żaglowego wyścigu dookoła Bagrów! Tak jak w latach ubiegłych rywalizujemy w zróżnicowanych kategoriach wiekowych, osobno dziewczęta i chłopcy. Pod względem jachtów w tym roku planujemy start  w klasach:

  • Optymiściarze
  • Kadety
  • Fly
  • Open (wszystkie nasze większe żaglówki i katamaran)
  • Omega

Oczywiście zawsze jesteśmy skłonni utworzyć nową klasę, jeśli tylko znajdą się chętni do rywalizacji. Ścigamy się w sobotę, 15.X o godz. 11-tej. Bazujemy tradycyjnie na gościnnej przystani Klubu Żeglarskiego Horn. Zgłoszenia i pytania telefonicznie (606 456 808) lub mailowo: fundacjaszansa@wp.pl

PRZYBYWAJCIE!!!

Trofea już nie mogą się doczekać swoich zdobywców. Udział w wyścigu (oprócz naszych wikingów oczywiście) potwierdziły już ekipy Yacht Klubu Polskiego i  sekcji żeglarskiej z Szarowa. Liczymy też na żeglarski narybek z Hornu.  Niestety, nie wystartuje krakowski Navigare Yacht Club, który dopiero co zakupił łódki dla swoich młodych kadr. 

Żegluj z nami!

FlyOstatnie to chwile, żeby jeszcze w tym sezonie zaznać żeglarskiej przygody: nabór do grupy początkującej trwa! Rozpoczynamy szkolenie na nowiutkich, pachnących świeżością żaglóweczkach „Fly” (więcej danych na stronie producenta: http://roto-tech.com.pl/fly_katalog.pdf). Do tej pory pierwsze kroki nowicjusze stawiali na „Optymistach”, co zazwyczaj wiązało się ze sporymi emocjami „na dzień dobry”: samotnością na łódce, pewną narowistością żaglówki, o jej delikatnej konstrukcji nie wspominając. Teraz od początku żeglujemy parami (…co dwie głowy…) no i mamy spokojniejsze żaglówki; na śmigłe, emocjonujące konstrukcje przyjdzie czas w następnych etapach szkolenia. Plany na schyłek sezonu? Szybkie przeszkolenie świeżaków, październikowe regaty zamknięcia sezonu („Bagry Race 2016”) o Puchar Dyrektora SP Sygneczów, oraz na koniec praktyczne zajęcia na dużych, kabinowych jachtach. Pływamy w środy, czwartki i soboty, zgłoszenia telefoniczne 606 456 808 – Jarosław Toboła. Poniżej nasze nowe żaglóweczki na przyczepie, w patio „Solnego Miasta” oraz na przystani „Hornu” – nabór trwa! 

…Wyruszamy w długi rejs!

imgp8125artMarzenia właśnie się spełniają! Dopiero co rozpoczęliśmy przygodę z żeglarstwem (pamiętacie 2012 rok, UKŻ Horn i projekt „NIVEA Błękitne Żagle?) a już sięgamy coraz wyżej. Inwestycje w sprzęt (żaglówki, motorówka, przyczepy) pozwoliły nam na zrealizowanie w tym roku jednego z marzeń: rejsu żaglowego Wisłą z Tyńca do Mogiły. Na 25-cio kilometrowej trasie śluzowaliśmy się dwa razy (stopnie wodne „Kościuszko” i „Dąbie”), żeglowaliśmy wśród dzikich brzegów i przy bulwarach w centrum Krakowa. imgp8182artPrzycumowaliśmy do restauracji na barce pod Wawelem na małą przekąskę i składaliśmy maszty, gdy mosty Dębnicki i Grunwaldzki nie chciały nas przepuścić. Gdy brakowało wiatru, pracowaliśmy pagajami (tzn. załogi żaglówek, bo my na motorówce śmigaliśmy swobodnie). Zachód słońca zastał nas koło Łęgu, tak, że do mety – przystani krakowskiego Yacht Klubu Polskiego w Mogile dopłynęliśmy o zmierzchu. Było pięknie. Nawet nie wiecie, nie macie pojęcia, że tuż obok, w Krakowie, są takie miejsca. A z wody wszystko wygląda inaczej. W przyszłym roku popłyniemy jeszcze raz – tym razem w większym gronie, bo dysponując nowymi żaglówkami „Fly” możemy tą imprezę umożliwić również początkującym żeglarzom.imgp8243art

Koniec sezonu zimowego 2016

IMGP7700aZostawiamy za sobą zimę, narciarskie emocje i śmigi na lodowisku. Trochę szkoda, ale wiemy już, że wiosenne słońce i wiatr, który już niebawem wypełni nasze żagle szybko osuszą łzy rozstania. Jaki był ten sezon? Udany i pracowity. Wyjeździliśmy na stokach 60 godzin podczas całodniowych sobotnich eskapad, odkąd tylko w styczniu otworzyły się stacje narciarskie. Podczas ferii wyruszaliśmy w góry dwa razy w tygodniu, unikając niesprzyjającego szkoleniu sobotniego zgiełku. Nie straciliśmy żadnego zaplanowanego terminu! Dużo się nauczyliśmy, niezależnie od stopnia zaawansowania: kręciliśmy slalomy, nagrywali technikę jazdy. Różnica jest widoczna, zwłaszcza na stromiznach w Lubomierzu. Wszyscy nowi koledzy i koleżanki, których pierwsze zetknięcie z nartami obśmiewaliśmy w Laskowej (…to takie miłe, jak ktoś pluje śniegiem i wytrzepuje go ze wszystkich zakamarków odzieży) zakończyli sezon naszymi tradycyjnymi zawodami w Lubomierzu: IV Mistrzostwami w slalomie o Puchar Dyrektora SP Sygneczów. Wyczyn to godny uznania, gdyż trasa jest stroma i wymagająca a taryfy ulgowej nie stosujemy. No i najważniejsze: nie opuszczała nas wspaniała atmosfera, było mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy. Tradycyjnie już wszyscy uczestnicy zajęć dostaną zdjęcia i filmy, zgrane na DVD. Będzie co wspominać – do przyszłego roku!

IMGP7642

Pst! Uwaga! Drgnęło…

IMGP7602aZima jeszcze pozwala nam korzystać ze swoich uroków, śmigamy roześmiani i słoneczni…

Ale… ale… zobaczcie sami… czy te łódki nie są 

IMGP7692aaby bliżej drzwi, niż były jesienią?