Zajęcia pozalekcyjne 2018/2019

Nowy rok szkolny rozpoczęty, plany godzin w miarę ustalone. Ruszamy i my! Zapraszamy na zajęcia sekcji:

  • Żeglarskiej (zobacz następny artykuł)
  • Teatralnej (zajęcia w SP Sygneczów prowadzi Kinga Nurkowska, środy od 14.15)
  • Pływania (kursy o różnej intensywności od listopada, ale zapisy do grup już teraz. Treningi w Proszówkach i może jeden termin w Wieliczce). Więcej informacji TUTAJ
  • Łucznictwo sportowe (SP Sygneczów, SP Biskupice – trener Krzysztof Włosik, olimpijczyk!)
  • Języki obce (angielski, hiszpański)
  • Narciarstwo zjazdowe (sobotnie, całodniowe wyjazdy)
  • Łyżwiarstwo (nauka i doskonalenie jazdy, zabawy na lodzie, mini hokej)

Tak jak dotychczas na zajęcia żeglarskie, pływania, łyżwiarskie zabieramy uczestników po lekcjach ze szkoły a po treningu odwozimy pod dom. Rodzice na zajęciach również mile widziani – bawcie się z nami!

Zapraszamy na zajęcia, zainteresowanych prosimy o kontakt: fundacjaszansa@wp.pl lub lepiej 606 456 808.

 

 

Żeglarze na start!

Dwa ostatnie miesiące tegorocznego sezonu zapowiadają się obiecująco: na Bagrach (KŻ Horn) pierwsze kroki stawiają nowicjusze (dla Was garść informacji TUTAJ), którzy jeszcze w tym roku chcą nauczyć się żeglować oraz średniozaawansowani, którzy doskonalą się w obsłudze dwóch żagli. Wszyscy na dobrych, cierpliwych żaglóweczkach „Fly”. Na Kryspinowie (Navigare YC) szaleje grupa zaawansowana, która oprócz śmigłych, emocjonujących łódek i katamaranu próbuje swych sił w windsurfingu i na nartach wodnych. Te ostatnie są oczywiście dostępne wszystkim desperados, którzy lubią prędkość i wylewanie wody z uszu (…i nosa…). Zajęcia planujemy we wszystkie dni tygodnia, oczywiście w miarę skompletowania się grup na dany termin. Ruszamy już od poniedziałku, 10 września. Tak jak dotychczas zabieramy uczestników ze szkoły a po zajęciach odwozimy pod dom. Zainteresowanych ostatnimi w tym roku halsami prosimy o szybki kontakt: fundacjaszansa@wp.pl lub lepiej 606 456 808.

Wakacyjne aktywności

Szczęśliwy czas wakacji, dzieciaki porozjeżdżały się po świecie, sekcje nie prowadzą rutynowych zajęć. Ale nie znaczy to, że nie działamy! Kto chce, może miło spędzić czas na przystani: spokój sprzyja nadrabianiu całorocznych zaległości: umocowanie i podwieszenie trapu na nasz pływający pomost, klejenie uszkodzonych łódek, półki na deski windsurfingowe, stanowisko na żagle, wreszcie czas na wodzie, w żaglówkach. A jak nie wieje? Zobaczcie:

A może… morze?

Bajają starzy żeglarze o takich miejscach, gdzie sezon żeglarski trwa cały rok, ciepłe ubrania są zbyteczne a woda czysta i miła do kąpieli… Windsurferzy mówią o lagunach z płaską taflą, stałych wiatrach i piaszczystych plażach… I podobno życie tam tańsze niż u nas… Jedziemy sprawdzić te legendy! Na Wyspach Kanaryjskich czeka już na nas jacht i trzy tygodnie poznawania hiszpańskich realiów. Jedziemy nawiązywać kontakty, uczyć się nowych miejsc, nowych ludzi, zdobywać nowe doświadczenia. Zamierzamy zainicjować wymianę młodzieży ze szkołami, z którymi współpracujemy. Jeśli potwierdzimy prawdziwość legend, spróbujemy organizować tam żeglarskie obozy szkoleniowe, jachtowe i windsurfingowe. W lipcu wylatujemy mocnym składem grupy instruktorskiej – wkrótce relacje z rejsu!

III Spływ Żaglowy z Tyńca do Mogiły – Pod wiatr!

W zasadzie tytuł wszystko tłumaczy. Przynajmniej tym zorientowanym. Pozostałym należy się parę słów wyjaśnienia. Wyruszyliśmy z Tyńca planowo – rankiem 16 czerwca, 9.30. Piękny, słoneczny dzień, lekki wiaterek… wschodni, czyli wiejący w dzioby naszych żaglówek. Myśleliśmy: nic to, wyhalsujemy się bez problemu. Mamy łączność radiową pomiędzy wszystkimi żaglówkami to sobie podpowiemy trasę… Szybko zmieniliśmy zdanie: trzymając się granic szlaku żeglownego Wisły zmuszeni byliśmy do ciągłych zwrotów na wiatr. Kto próbował pociągnąć wyżej wiatru, bliżej brzegu – siadał na płyciźnie… Do tego tramwaje wodne, barki i „biała flota”: silnik ustępuje żaglowi? tylko teoretycznie, realnie pchali się swoim torem spychając nas z kursu. Wytrwale kręcąc dopłynęliśmy na obiad do barki – restauracji pod Wawelem… spóźnieni 3 godziny. Pysznie było, ale nie zabawiliśmy długo – przed nami jeszcze sporo kilometrów. I wtedy padł wiatr: narzekaliśmy na kierunek? To proszę,  wyłączamy. Po lustrzanej wodzie pyrkotaliśmy powiązani w dwa „pociągi”, błogosławiąc koniki w naszych motorkach. Słoneczko zachodziło, zmrok otulał Wisłę, mijały kilometry. Na mecie – przystani Jacht Klubu Polskiego w Mogile – zameldowaliśmy się wraz z końcem widoczności. Spływ dokonany – ale jedyny taki, wyjątkowy: nigdy już nie popłyniemy pod wiatr, sponiewierani chylimy głowy z pokorą przed dystansem i rzeką. Gratulacje i wyrazy najwyższego uznania dla wszystkich uczestników, podziękowania dla wspaniałych Rodziców, którzy pomagali nam na przystaniach. I oczywiście dla głównego sponsora imprezy – Powiatu Wielickiego. Do przyszłego roku!

Sezon w pełni!

Korzystamy ze wspaniałej pogody i realizujemy konsekwentnie nasze plany. Początkujący intensywnie szkolą się na Bagrach, już poznają tajniki obsługi drugiego żagla! Krótkofalówki sprawdziły się znakomicie, na całym akwenie można teraz precyzyjnie instruować żeglujące załogi, na bieżąco korygować i oceniać ich manewry. 

Skończyliśmy montować pływający pomost w Kryspinowie, teraz nasze łódeczki stoją czyste i suche nad samą wodą – tylko otaklować i śmigać! Cieszymy się bardzo z ciepłych dni i rosnącej temperatury wody, bo narty wodne i deski windsurfingowe już czekają.

Zaczynamy zajęcia żeglarskie

Wyciągamy nasze graty, składamy łódki, wodujemy motorówkę! Pierwszy tydzień kwietnia zapowiada się pracowicie. Mieliśmy to zaplanowane na koniec marca, ale zimno, śnieg i błoto skutecznie nas wypłoszyły. Organizacyjnie działamy jak dotychczas (zobacz TUTAJ): początkujący zaczynają na Bagrach, tam też doskonalą się średniozaawansowani. Obie grupy ujeżdżają dobre i cierpliwe „Fly’e”, z tym że początkujący z jednym żaglem, średniaki zaś z dwoma. Zaawansowani pływają na większych łódkach (mniej cierpliwych i znacznie szybszych) w Kryspinowie. Tam też rozszerzamy żeglarskie horyzonty o windsurfing. Tak pluskamy się do czerwca, kiedy to ze wsparciem Powiatu Wielickiego ruszamy w „III spływ żaglowy Tyniec – Mogiła” , a po jego zakończeniu aż do wakacji żeglujemy po Wiśle korzystając z gościny Krakowskiego Jacht Klubu Polskiego w Mogile. Nowości na ten sezon? I to ile! Wprowadzamy łączność radiową pomiędzy załogami na łódkach a instruktorem (koniec niedyskretnych wrzasków!). W starszych grupach dzieciaki będą też miały możliwość komunikacji między sobą. Budujemy pływającą bazę w Kryspinowie, tak by wszystkie łódki stały czyściutko tuż nad wodą a motorówka parkowała pod dachem. W bezwietrzne dni prawdziwi desperados będą mogli spróbować swoich sił na nartach wodnych. Cały czas myślimy też o cyklu regat „rejsowych” (Puchar Bagrów, Puchar Kryspinowa, Puchar Wisły) składających się na zwieńczający sezon, sumujący punkty „Puchar Trzech Wód”. Zapowiada się ciekawy sezon!

Znowu żeglujemy z Tyńca do Mogiły!

Już drugi raz wypłynęliśmy w rejs spod tynieckiego klasztoru! Trasa ta sama: meta na przystani YKP w Mogile, 25 km szlaku wodnego, dwie śluzy, mosty… Dzika przyroda i miejskie bulwary. Jednak od zeszłego roku dużo się zmieniło: płynęło nas znacznie więcej, mamy nowe żaglóweczki „Fly” umożliwiające udział w spływie początkującym żeglarzom, znamy już trasę ze wszystkimi jej kaprysami. Nasz spływ został wpisany w ogólnopolski cykl imprez Roku Wisły oraz uzyskał wsparcie finansowe Powiatu Wielickiego.

Celem imprezy, tak jak w zeszłym roku, było szkolenie młodych żeglarzy – synteza nabytych na treningach umiejętności i wiadomości żeglarskich w warunkach samodzielnego rejsu o złożonym stopniu trudności: zachowanie na szlaku żeglownym, przepisy i oznaczenia żeglugowe, dwukrotne śluzowanie, przechodzenie pod niskimi mostami, cumowanie przy nabrzeżach. Podkreślenia wymaga samodzielność uczestników spływu: w małych, dwuosobowych łódkach doświadczali wszystkich trudności i musieli sprostać wymaganiom rejsu. Egzamin ten zdali celująco! Po opuszczeniu tynieckiej przystani sprawnie przebiegło pierwsze śluzowanie na stopniu „Kościuszko”. Potem – zachwyt i zdumienie naturalnością rzecznej przyrody: czy to na pewno Kraków? Dzikie brzegi nagle przeszły w zadbane bulwary: to już Zwierzyniec, klasztor Norbertanek – a przed nami Wawel! Ludzie machają nam z mostów i przypatrują się z nabrzeży, a my podpływamy i cumujemy przy barce – restauracji: czeka na nas wspaniały obiad. Po odpoczynku ruszamy dalej, chłonąc uroki Krakowa z wiślanej, dostępnej nielicznym perspektywy. Żwawy wiatr pcha nas do kolejnej śluzy – stopnia Dąbie. Tymczasem niebo nad miastem sinieje. Chronimy się przed burzą w Krakowskim Pocie Rzecznym, by po przeczekaniu ulewy szybkimi baksztagami pomknąć ku przystani w Mogile. Znowu otaczają nas kipiące zielonością, dzikie brzegi. Zachodzące słońce złoci wiślane fale, a my żeglujemy w  tym blasku. Jest cudownie! O zmierzchu przypływamy do celu. Zmęczeni i syci wrażeń wyciągamy z wody i zabezpieczamy na brzegu nasze żaglóweczki. Dzięki gościnie Krakowskiego Yacht Klubu Polskiego wszystkie pozostałe do wakacji zajęcia żeglarskie spędzimy żeglując po Wiśle. Pozostawiliśmy za sobą kolejny, pełen przygód, udany spływ. W każdej chwili będąc w Krakowie i patrząc na Wisłę wraca wspomnienie: żeglowaliśmy tędy!

 

Podsumowanie sezonu zimowego

10 marca zakończyliśmy sezon narciarski. Pomimo skrajnie niesprzyjających warunków udało się nam zrealizować wszystkie planowane zajęcia: cotygodniowe sobotnie wyjazdy i zajęcia w drugim tygodniu ferii. Były kłopoty ze śniegiem – zaczynaliśmy w styczniu na wąskiej ścieżce w Laskowej, był lód w Koninkach, była mgła na Kasprowym… Ale było wiele słonecznych dni, były zawsze perfekcyjnie przygotowane trasy slalomu w Lubomierzu, były zjazdy leśnymi drogami w Koninkach… Słowem – było co przeżyć, i chociaż trudny sezon 2017/18 żegnamy jako UDANY!!!

 

Powiew nowości żeglarskich 2017

Wiosna! Budzimy nasze łodzie ze snu zimowego. Czyszczenie, bieżące przeglądy, niezbędne naprawy, serwis silników… Roboty jak zawsze mnóstwo. Ale nie narzekajmy, wielu chciałoby być w naszej sytuacji i mieć tyle własnego sprzętu, zwłaszcza nowiutkich „Fly”czy śmigłą „Kontrę”. A te popracują teraz ostro: zmieniamy organizację szkoleń! Po szczegóły odsyłam do zakładki „Projekt Kultura, Nauka, Sport/ Sport, ruch, zabawa/ Sekcja żeglarska„, tutaj tylko krótko: mamy nową bazę w Kryspinowie, na przystani Navigare Yacht Club’u, gdzie przenosi się wraz z bambetlami grupa zaawansowana. Piaszczyste plaże i sosny pochylające się nad wodą… Zajęcia na wodzie ruszają od kwietnia, obecnie kończymy nabór w grupach. Najbliższy cel: „II Wiślany Spływ Żaglowy Tyniec – Mogiła”, czerwiec. Cel opcjonalny: obóz letni na Kaszubach. Pytania? Zapisy spóźnialskich? Proszę o tel (606 456 808) lub mail fundacjaszansa@wp.pl . Niezdecydowanych zapraszam na zajęcia: zobaczcie, spróbujcie, prześpijcie się z wrażeniami zanim podejmiecie decyzję.